Obywatelskie Biuro Interwencji - Ogólnopolska Organizacja Obywatelska
Działa na rzecz budowy społeczeństwa obywatelskiego, wspiera jego rozwój i otwartość, pomaga biednym


Zaliczki Prezydenta Sopotu
Dodano: niedziela, 18 stycznia 2009 - 14:23
Menadżerskie zdolności Prezydenta Sopotu Kontrola działalności Urzędu Miasta Sopotu przeprowadzona przez Wydział Kontroli Gospodarki Finansowej Regionalnej Izby Obrachunkowej w roku 2007, przyjrzała się tym razem, sposobowi pobierania oraz rozliczania zaliczek wypłacanych pracownikom z Kasy Urzędu Miasta.

W sporządzonym protokole z kontroli dotyczącej tego zagadnienia, wykazano fakty akceptowania w 2006 r. licznych przypadków nieterminowego rozliczania pobieranych zaliczek pieniężnych, których opóźnienie w ich rozliczaniu wynosiło nawet 142 dni. Jedną z osób niestety lekceważących obowiązek terminowego rozliczania pobranych zaliczek był, co nas bardzo mocno zdziwiło, sam Jacek Karnowski – prezydent Sopotu, który jak wykazała RIO, jako osoba uczestnicząca w zarządzaniu mieniem komunalnym, a do takiego, zgodnie z ustawą, zalicza się pieniądze pobierane z Kasy Urzędu Miasta, miał ustawowy obowiązku:

… „zachowanie szczególnej staranności przy wykonywaniu zarządu, zgodnie z przeznaczeniem tego mienia i jego ochroną.”…

Z ustaleń zawartych w protokole z kontroli RIO, na str. 46 i 47 wynika, że prezydent Karnowski pobrał w 2006 r. zaliczki w kwocie 3.800,- zł., które nie rozliczał w terminie, a pobrane z Kasy Urzędu Miasta kolejne zaliczki, rozliczał od 12 do 142 dni, podczas gdy miał każdorazowo obowiązek ich rozliczenia w ciągu 7 dni.

Spróbujmy przyjrzeć się, w jaki sposób Jacek Karnowski rozliczał się z zaliczek pobranych z Kasy Urzędu Miasta na swoje wyjazdy służbowe. Dotarliśmy do dokumentu z którego wynika, że w dniu:
  • 16.01.2006 r. pobrał 1.300 zł., które rozliczył po 51 dniach,
  • 23.03.2006 r. pobrał 1.000 zł., które potrącano mu z pensji po 61 i 91 dniach,
  • 24.04.2006 r. pobrał 800 zł., które rozliczył po 12 dniach,
  • 21.06.2006 r. pobrał 200 zł., które rozliczył po 61 dniach,
  • 02.08.2006 r. pobrał 500 zł., które rozliczył po 142 dniach.
Z powyższego wynika, że prezydent Sopotu łącznie przez 418 dni zalegał z rozliczeniem pobranych z Kasy Urzędu Miasta zaliczek, a pikanterii tym „praktykom” dodaje fakt, że np. wypłacono mu z kasy UM kolejną zaliczkę, mimo iż nie rozliczył się z wcześniej pobranej zaliczki, w wyniku czego, nierozliczoną zaliczkę, potrącono Jackowi Karnowskiemu z pensji.

To nie jedyne „praktyki” stosowane przez prezydenta Sopotu. Jego „autorytet” powodował nawet to, że w dniu 09.02.2006 r. wypłacono mu zaliczkę bez wymagalnego wniosku, a na złożonym rozliczeniu przez prezydenta Sopotu, brak jest daty jego sporządzenia.

Przed opublikowaniem powyższego tekstu, przekazaliśmy go w całości prezydentowi Karnowskiemu, aby ustosunkował się do faktów w nim zawartych. Odpowiedź otrzymaliśmy jednozdaniową, którą cytujemy w całości:

„Nierzadko regulowałem rachunki Urzędu Miasta Sopotu z własnych środków i wielokrotnie kwoty te były mi zwracane po kilku dniach lub tygodniach. Nigdy jednak nie uznałem za stosowne angażowanie czasu urzędników w szybkie załatwienie takich spraw.”

Tekst naszych ustaleń wraz z odpowiedzią prezydenta pokazaliśmy jednemu ze znaczących i ważnych urzędników sopockiego Magistratu. Gdy je czytał, oczy przecierał ze zdziwienie, a po przeczytaniu, powiedział:

Rany boskie… to prawda? Prawda! - usłyszał w odpowiedzi. No tak, piszecie o faktach, a przecież je macie … z protokółu RIO. Jest mi po prostu wstyd, bo gdyby to były poważne kwoty… to rozumiem… sytuacja domowa, rodzinna, towarzyska, osobista itp. Ale takie grosiki, to ja bym się chyba ze wstydu spalił. Przecież on (chodzi o prezydenta Karnowskiego – przyp. Red.) dokładnie wie, że te raporty kasowe ktoś sporządza, ktoś to widzi, liczy, księguje … wstyd, wstyd. Przecież te dziewczyny w finansowym, nie jedno widzą, choć trzeba przyznać, że są szczelne! To co, pensja i apanaże, już mu nie wystarczają, potrzeby wzrastają? Boże, ale zachłanny. Tu widać. … pije, jak gąbka, gdzie się da! A co to będzie, gdy koleś Tusk uwolni kominówki i pensje w samorządach? Ale ten Tusk, to już chyba nie jego koleś? Zauważyliśmy, że i Jasio trzyma się od niego z dala, a przecież tak dzielnie zawsze razem walczyli… jak Loluś i Boluś. Widać idzie… nowe! Co mamy się oszukiwać, takie ustalenia nigdy nie trafiłyby do protokołu RIO…, więc coś to musi oznaczać i o czymś świadczyć. Zupełnie nie rozumiem, co on ma na myśli kierując do redakcji swoją odpowiedź, to jakiś… bełkot, może ta nowa rzeczniczka coś pomyliła? Dobre… on reguluje rachunki Urzędu Miasta, za co?, za centralne ogrzewanie, za wodę, za światło? Bzdura! A tak przy okazji to ładny „porządek” panuje u Goślickiego, że rachunki Karnowskiego, który „utrzymuje” Urząd Miasta, (tu śmiech) czekają na ich zapłacenie przez kasę kilka dni lub tygodni, kto w to uwierzy?

Niech ta spontaniczna i może nieco luzacka wypowiedź magistrackiego urzędnika, będzie komentarzem do niezgodnego z prawem postępowania prezydenta Sopotu, gdyż nie potrafimy jej lepiej skomentować, a sam zainteresowany w sprawie swego nieterminowego rozliczania się ze służbowych pieniędzy tłumaczy to w sposób mało wręcz rozsądny, bo jak to nazwać inaczej?

A tak przy okazji: Jacek Karnowski aktualnie miesięcznie zarabia ponad 12 tys. zł., że o bezpłatnej komórce, odpowiedniej „wypasionej” służbowej limuzynie, gabinecie i sekretarkach, asystencie, licznych służbowych obiadach, już nie wspomnimy, a to przecież też „ubogaca”.

Redakcja

 



Copyright © 2006-2010 OBI Ogólnopolska Organizacja Obywatelska. All rights reserved.
Powered by PostNuke.