Obywatelskie Biuro Interwencji - Ogólnopolska Organizacja Obywatelska
Działa na rzecz budowy społeczeństwa obywatelskiego, wspiera jego rozwój i otwartość, pomaga biednym


Straż miejska pod lupą … organów ścigania
Dodano: czwartek, 21 stycznia 2010 - 10:47
Inne sprawy

Po CBA i prokuraturze sopocki magistrat wzięła tym razem pod lupę policja, która pod koniec sierpnia br. zabezpieczyła wszystkie dokumenty dotyczące pracy sopockiej Straży Miejskiej w 2008 roku. W chwili obecnej trwa oficjalnie wszczęte w tej sprawie śledztwo.

Z prasowych informacji wynika, iż policjanci pojawili się w sopockim Urzędzie Miasta 27 sierpnia br. z prokuratorskim postanowieniem zabezpieczenia dokumenty w siedzibie Straży Miejskiej. Chodziło głównie o dokumentację wystawianą przez strażników, a dotyczącą wykroczeń i mandatów, które wydano prawie natychmiast bo na dzień po tym, jak z wnioskiem w tej kwestii wystąpił podinsp. Pinkiewicz Komendant Miejski Policji w Sopocie. 

Jak ustaliliśmy, nie tylko zabezpieczono materiał dowodowy, ale przesłuchano także kilku świadków. Policja jednak niechętnie zdradza szczegóły sprawy.
- Mogę tylko potwierdzić, że na wniosek prokuratury wykonaliśmy czynności w Urzędzie Miasta Sopotu w zakresie zabezpieczenia dokumentów dotyczących pracy funkcjonariuszy Straży Miejskiej – oświadczył podinsp. Mirosław Pinkiewicz, komendant miejski policji w Sopocie
Wszczęte śledztwo ma dać odpowiedź, czy miejscy strażnicy nie przekraczali lub też nie dopełniali swoich uprawnień. Zbadane ma zostać m.in. to, czy, niezgodnie z prawem, strażnicy nie odstępowali od wymierzania mandatów lub kierowaniu spraw do sądu.
Chodzić ma głównie o sytuacje, w których wystawiano wezwanie do zapłaty za wykroczenia drogowe a następnie odstępowano od zapłaty nałożonej mandatem kary. Śledztwo ma również dać odpowiedź, czy strażnicy nie fałszowali dokumentów.

Na tym etapie postępowania, które prowadzone jest aktualnie pod nadzorem Prokuratury w Tczewskie. Z uwagi na wagę ewentualnych zarzutów prowadzenie postępowania powierzono Wydziałowi ds. Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej w Gdańsku, który nie chce komentować tej kolejnej sprawy, być może ocierającej się o korupcję w sopockiej Straży Miejskiej. Jego przedstawiciel potwierdza jednak fakt prowadzenia sprawy, która jest bardzo rozwojowa. Przewiduje się w niej przesłuchanie być może nawet kilkuset osób z terenu całego kraju. 

Wiemy nadto, że Mirosław Mudlaff, komendant sopockiej Straży Miejskiej kilka lat temu był komendantem miejskim policji w Sopocie. Wówczas to obecny komendant - podinsp. Pinkiewicz był jednym z jego podwładnych. Za rządów Mudlaffa sopocka policja bardzo silnie współpracowały z prezydentem Sopotu . Więc nie dziwiło znawców miejskich uwarunkowań, że gdy komendant Mudlaff musiał być zdymisjonowany ze swego stanowiska, znalazł posadę w charakterze komendanta Straży Miejskiej. Czy powody jego ewentualnej dymisji, będą podobne jak dymisji ze stanowiska w sopockiej policji wykaże zapewne prowadzone śledztwo. Dziś te stosunki na linii prezydent Sopotu – komendant Policji nie są już tak bliskie, jak za czasów Mudlaffa. Jak red. P.Weltarowski napisał w „Dzienniku Bałtyckim” … Tajemnicą poliszynela jest w mieście fakt, iż Jacek Karnowski i Mirosław Pinkiewicz nie pałają do siebie wielką sympatią.…

Mamy więc być może kolejną korupcyjną aferę w sopockim Urzędzie Miasta. Tym razem może ona dotyczyć funkcjonariuszy Straży Miejskiej, jako kolejnej grupie skorumpowanych urzędników miejskich. Nasza redakcja odebrała informacje od wielu Czytelników, którzy nie wierząc w sprawiedliwość, sarkastycznie oceniają, że

Zapewne i tym razem nic z tego nie wyjdzie! Co najwyżej zwiększy się liczba miejskich urzędników, którym prokurator postawi być może zarzuty korupcyjne, a oni nadal będą pracowali na swoich stanowiskach i ciepłych posadkach, tak jak – prezydent i jego kierowca, czy też sekretarz Miasta i miejski konserwator zabytków, że o wiele innych sprawach, mówić się wręcz nie chce!  

My jednak jesteśmy bardziej ufni w moc sprawczą Funkcjonariuszy Wydziału ds. Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej w Gdańsku oraz determinację tczewskiej Prokuratury i wierzymy, że ewentualnie nieuczciwych strażników miejskich, spotka zapewne zasłużona, dolegliwa i sprawiedliwa kara. Przypomnieć należy, że to właśnie Funkcjonariusze tego Wydziału postawili skutecznie w stan oskarżenia b. przewodniczącego Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Kościerzynie.    

Redakcja

 



Copyright © 2006-2010 OBI Ogólnopolska Organizacja Obywatelska. All rights reserved.
Powered by PostNuke.